Indeksowanie
30 pktCzy robots.txt i serwer wpuszczają Googlebota, czy strona nie prosi o pominięcie w wynikach i czy canonical nie odsyła Google pod inny adres.
- Dostęp Googlebota
- Zgoda na indeksowanie (noindex)
- Adres kanoniczny (canonical)
Dla sklepów internetowych i stron firmowych. Skaner potrzebuje tylko adresu, bez logowania do Search Console i bez instalowania czegokolwiek na stronie.
Skaner odwiedza tylko publiczne adresy, tak jak Googlebot. Nie loguje się, nie wypełnia formularzy i nie zostawia śladu w danych odwiedzających.
Zanim Google pokaże stronę w wynikach, musi do niej dojść, dostać zgodę na indeksowanie i zrozumieć, który adres jest właściwy. Skaner sprawdza te warunki po kolei i przy każdym zapisuje, co odpowiedział serwer.
Wpisujemy adres po http i po https, z www i bez, i liczymy każdy skok przekierowania razem z jego kodem: 301 czy 302.
Czytamy reguły robots.txt dla Googlebota i wysyłamy zapytanie podpisane jego nazwą, żeby porównać odpowiedź z tą, którą dostaje przeglądarka.
Szukamy zakazu indeksowania w meta robots i w nagłówku X-Robots-Tag oraz sprawdzamy, który adres strona wskazuje jako właściwy.
Czytamy mapę witryny i bierzemy z niej 20 adresów rozłożonych równo po całej liście. Każdy ma odpowiedzieć kodem 200, a nie błędem albo przekierowaniem.
Na stronie głównej i do pięciu podstronach mierzymy tytuły i opisy, liczymy nagłówki H1, sprawdzamy dane strukturalne, viewport i hreflang.
Core Web Vitals bierzemy z danych prawdziwych użytkowników Chrome. Obok oceny stają frazy, ruch i Domain Rating z bazy Ahrefs.
Każdy obszar ma wagę w ocenie do 100 punktów. Najwięcej waży indeksowanie, bo strona, której Google nie zaindeksuje, nie dostanie żadnej pozycji, choćby reszta była bez zarzutu.
Czy robots.txt i serwer wpuszczają Googlebota, czy strona nie prosi o pominięcie w wynikach i czy canonical nie odsyła Google pod inny adres.
Czy strona działa pod https, czy wersje z www i bez prowadzą w jedno miejsce i czy każda dochodzi tam jednym przekierowaniem 301, a nie łańcuchem.
Czy mapa witryny istnieje, czy robots.txt ją wskazuje i czy jej adresy odpowiadają kodem 200, a nie błędem, przekierowaniem albo inną wersją domeny.
Tytuły i opisy z wyników wyszukiwania, jeden nagłówek H1, dane strukturalne dopasowane do typu strony, wersja na telefon i wersje językowe.
Core Web Vitals z danych prawdziwych użytkowników Chrome na telefonach: ładowanie głównej treści, reakcja na kliknięcie i stabilność układu.
Ocenę, liczby z Ahrefs i listę problemów widać od razu, bez zostawiania danych. Adres e-mail odblokowuje instrukcję naprawy przy każdym problemie i raport PDF, który przekażesz programiście albo agencji.
Google indeksuje stronę z przeszkodami, więc część pracy nad treścią i linkami idzie na marne.
Pozycje w Google buduje się miesiącami: treścią, linkami i budżetem na pozycjonowanie. Wystarczy jedna linia w robots.txt, zapomniany noindex po wersji testowej albo canonical wskazujący stronę główną, żeby ta praca szła w próżnię. Takie błędy nie dają żadnego komunikatu: ruch spada powoli, a strona wygląda zwyczajnie.
Skaner widoczności w AI pyta stronę jako roboty ChatGPT, Claude i Perplexity, czyta llms.txt i sprawdza, ile treści widać bez JavaScriptu. Przy każdej przeszkodzie pokazuje dowód z odpowiedzi serwera.
Skaner analityki otwiera stronę w prawdziwej przeglądarce i sprawdza GA4, menedżer tagów, piksele Meta i Google Ads, Consent Mode oraz server-side, z dowodem przy każdym problemie.
Z bazy Ahrefs, jednego z największych zewnętrznych indeksów wyników Google. To szacunek: Ahrefs zna pozycje domeny na frazy ze swojej bazy i przelicza je na ruch według średniej liczby wyszukiwań. Dokładne kliknięcia i wyświetlenia ma tylko Google Search Console, do której skaner nie ma dostępu. Dlatego te liczby nie wchodzą do oceny 0-100.
Dokładne pozycje, wyświetlenia i kliknięcia na każde zapytanie pokazuje bezpłatnie Google Search Console, w raporcie Skuteczność. Ten skaner daje szybki obraz z zewnątrz: na ile fraz domena jest w Google, ile z nich trafia do pierwszej trójki i jaki ruch z tego wynika. Pozycje wybranych fraz dzień po dniu śledzi się narzędziem do monitoringu pozycji.
Ten skaner sprawdza, czy Google może zaindeksować stronę i jak ją pokaże w wynikach. Skaner widoczności w AI sprawdza, czy stronę przeczytają roboty ChatGPT, Claude i Perplexity, które zwykle nie uruchamiają JavaScriptu. Część kontroli dotyczy tych samych plików, ale skutki są inne, więc warto uruchomić oba.
Skaner patrzy z zewnątrz na stronę główną, pięć podstron i próbkę adresów z mapy witryny. Audyt SEO obejmuje cały serwis, dane z Search Console, frazy i konkurencję, a kończy się planem prac ułożonym według wpływu na ruch. Skan mówi, czy jest pilny problem. Audyt mówi, co robić przez najbliższe miesiące.
Nie. Odwiedza wyłącznie publiczne adresy, tak jak Googlebot: stronę główną w czterech wersjach adresu, robots.txt, mapę witryny, kilka podstron i próbkę adresów z mapy. Nie loguje się, nie wypełnia formularzy i nie zapisuje danych osób odwiedzających stronę.
Adres e-mail otwiera instrukcję naprawy przy każdym problemie i raport PDF. Piszemy na niego wyłącznie w sprawie wyniku skanu, zgodnie z polityką prywatności. Ocenę, liczby z Ahrefs i listę problemów widać bez podawania adresu.
Skan jest bezpłatny, razem z liczbami z Ahrefs i raportem PDF. Zapłacisz dopiero wtedy, gdy zlecisz nam naprawę, a ceny usług stoją pod wynikiem, zanim cokolwiek zamówisz.
Rozmowę prowadzi new business specialist. Gdy przechodzimy do szczegółów konta, dołącza specjalista od danego kanału. Odpowiadamy w jeden dzień roboczy.
Przed spotkaniem przeglądamy Twoją stronę, widoczność i to, co widać z zewnątrz w kampaniach. Pytania „czym się zajmujecie” nie będzie.
Odpisuje ten sam new business specialist, który poprowadzi rozmowę. Bez formularza kwalifikacyjnego i bez telefonu z nieznanego numeru.
Przechodzimy przez Twoje liczby i pytania. Jeśli w trakcie okaże się, że nie jesteśmy dobrym wyborem, powiemy to od razu.