Czy Google w ogóle widzi Twoje podstrony
W Search Console, w raporcie indeksowania, zobaczysz liczbę podstron zaindeksowanych i wykluczonych razem z powodem wykluczenia. Jeśli połowa serwisu jest poza indeksem, to jest problem większy niż wszystko, co da się poprawić w treści, i widać go w dziesięć minut.
Na co realnie zbierasz wyświetlenia
Raport skuteczności pokazuje frazy, na których serwis się pokazuje, razem z pozycją. Zapytania z wyświetleniami na pozycjach od jedenastej do dwudziestej to lista, od której zaczyna się każda sensowna praca, bo tam wysiłek zamienia się na ruch najszybciej.
Czy tytuły mówią to, co powinny
Przejrzyj tytuły najważniejszych podstron w wynikach wyszukiwania, nie w panelu. Powtórzony tytuł na kilkunastu podstronach albo tytuł zaczynający się od nazwy firmy zamiast od tego, co strona oferuje, to najczęstszy i najtańszy do naprawienia błąd w polskich serwisach.
Jak strona działa na telefonie
Otwórz kilka podstron na własnym telefonie w sieci komórkowej, nie w domowym wifi. Czas ładowania, czytelność, dostępność przycisku kontaktu bez przewijania. To jest warunek, którego żadna praca nad treścią nie zastąpi, a sprawdzenie kosztuje kwadrans.
Co pokaże darmowy audyt SEO online
Bezpłatne narzędzia zrobią audyt SEO online w kilka minut i wypiszą braki w tytułach, opisach i nagłówkach. To realna pierwsza warstwa i warto z niej skorzystać. Kończy się na pytaniu, które z tych ostrzeżeń wpływa na widoczność Twojej strony, a które są bez znaczenia. Darmowy audyt SEO na to nie odpowie, bo nie zna Twoich fraz ani konkurencji.
Gdzie kończy się samodzielna praca
Powyżej zaczyna się to, co wymaga narzędzi płatnych i doświadczenia: analiza konkurencji, profil odnośników, kanibalizacja fraz między podstronami, budżet indeksowania w dużym serwisie. Tam pojedyncza błędna decyzja cofa efekty o kwartały i to jest właściwy powód, żeby zlecić audyt, a nie brak czasu.