Czym e-mail marketing różni się od marketing automation?
Jedno i drugie chodzi zwykle na tej samej platformie i na tej samej liście, więc różnica jest w tym, kto decyduje o wysłaniu. Kampanię wysyła marka wtedy, gdy ma co ogłosić: nową kolekcję, wyprzedaż, zapowiedź. Scenariusz uruchamia sam odbiorca, na przykład porzucając koszyk. Jedno z drugim spinamy we wspólny kalendarz, żeby ta sama osoba nie dostała od Ciebie dwóch wiadomości w ciągu dnia.
Ile kosztuje e-mail marketing?
Porządek w bazie kosztuje od 800 do 1 200 zł netto jednorazowo, zależnie od wielkości i stanu listy, a każdy segment ponad standard to 100 zł netto. Akcje mailingowe to pakiety jednorazowe: 1 000 zł netto za dwa maile i 1 800 zł netto za cztery, bez abonamentu. Licencję platformy płacisz osobno, bezpośrednio dostawcy.
Jak zbudować bazę mailingową od zera?
Od miejsca zapisu tam, gdzie ktoś ma powód podać adres, i od zachęty, która jest tego warta. Rabat na pierwsze zamówienie działa w sklepach, ale ściąga też łowców rabatów, więc w części kategorii lepiej pracuje dostęp do treści albo powiadomienie o dostępności produktu. Pierwsze formularze stawiamy tam, gdzie ruch już jest: na karcie produktu, w koszyku i na stronie po złożeniu zamówienia.
Co zrobić z bazą, do której dawno nie pisaliśmy?
Reaktywować etapami, małymi porcjami, zaczynając od najświeższych adresów i wyłączając po drodze te, które nie reagują. Wysyłka do całej uśpionej listy naraz kończy się falą zgłoszeń spamu. Skutek widać potem na wiadomościach transakcyjnych: potwierdzenia zamówień też zaczynają lądować poza skrzynką odbiorczą.
Dlaczego nie raportujecie otwarć jako głównego wskaźnika?
Bo od czasu wprowadzenia ochrony prywatności w popularnych programach pocztowych część otwarć rejestruje maszyna, a nie człowiek. Otwarcia nadal pokazujemy, ale jako sygnał pomocniczy przy doborze tematów. O tym, którą kampanię powtórzyć, decyduje przychód przypisany do wysyłki zestawiony z liczbą wypisów, bo dopiero te dwie liczby razem mówią, czy wiadomość była chciana.
Czy zajmujecie się też dostarczalnością?
Tak, w ramach porządku w bazie: usuwamy adresy odbijające i pułapki spamowe, dzielimy kontakty według aktywności, a nieaktywne najpierw próbujemy odzyskać, potem wygaszamy. Wysyłka trafia wtedy tylko do żywej części listy, co poprawia ocenę nadawcy. Jeżeli domena nie ma wpisów SPF, DKIM i DMARC, mówimy o tym na pierwszej rozmowie.