Co budujemy

Strony internetowe

Strony firmowe i serwisy B2B na WordPressie albo w rozwiązaniu dedykowanym, razem z projektem, audytami i optymalizacją prędkości.

Tworzenie stron internetowych →

Co prowadzimy

Reklama i kampanie

Kampanie oceniane zyskiem netto po zwrotach i koszcie towaru, nie samym ROAS-em z panelu. Kreacja powstaje u nas, więc nie czeka na trzeciego dostawcę.

Agencja marketingowa →

Co prowadzimy

Analityka i dane

Najpierw pomiar, potem decyzja. Dane z reklam, sklepu i magazynu w jednym miejscu, żeby rozmowa o budżecie trwała kwadrans, a nie trzy spotkania.

Analityka internetowa dla e-commerce →
Artykuł

ROAS to mit? Skończmy opowiadać bajki i skupmy się na danych

ROAS to mit, jeśli patrzysz na jeden wskaźnik. Poznaj strategie performance marketingu: ROAS, POAS, MER i podejście profitowe. Sprawdź naszą analizę.

Mateusz Haber Mateusz Haber CEO / Marketing & E-Commerce Specialist 27 listopada 2025 7 min czytania 8 sekcji
ROAS to mit? Skończmy opowiadać bajki i skupmy się na danych? Marketing
Zaufali nam
Mateusz Haber na scenie Event.Ecommerce.pl 3.0 Obejrzyj wystąpienie · 27 min Event.Ecommerce.pl 3.0 · październik 2025

Wystąpienie, z którego powstał ten tekst. 27 minut. Zobacz na YouTube →

W skrócie

  • Wysoki ROAS nie oznacza wzrostu ani zysku. Spektakularne wartości, np. ROAS 65 000, wynikają z kontekstu danych: remarketingu, krótkich zakresów dat i pominięcia kosztów, rabatów oraz zwrotów.
  • Wpis porównuje cztery podejścia: ROAS, POAS (przychód minus koszty poza reklamą, podzielony przez koszt reklamy, powyżej 100% to zysk), MER oraz strategię profitową opartą na Data Warehouse i Profit Analytics 1.0.
  • Według wpisu większość sklepów wydaje na reklamę za mało, a średni udział kosztów reklamy w przychodach e-commerce to 10-30%. Sklep powinien świadomie wybrać wzrost spowolniony, przyspieszony albo zrównoważony.

Od lat w marketingu krąży jedno magiczne słowo – ROAS. Return on Ad Spend, czyli zwrot z wydatków reklamowych. Liczba, która w teorii ma powiedzieć, czy Twoje kampanie są skuteczne. W praktyce natomiast, potrafi skutecznie wprowadzić w błąd. Gdy przychodzi do analizy bilansu, entuzjazm znika. Mimo „kosmicznego” ROAS-u okazuje się, że zysk stoi w miejscu albo nawet spada. Często widzę reklamy, w których marki chwalą się „ROAS-em 15x” albo „zwrotem 1200%”. Na papierze wygląda to imponująco, ale kiedy zaglądamy głębiej – w dane, koszty, marże, zwroty, rabaty – okazuje się, że ta liczba ma niewiele wspólnego z realnym wzrostem.

To właśnie wtedy pada pytanie, które często słyszałem: „Skoro nasze kampanie mają ROAS 10x, to dlaczego firma nie zarabia więcej?”

I właśnie o tym jest ten artykuł: o tym, dlaczego ROAS nie jest wskaźnikiem wzrostu, jak naprawdę czytać wyniki kampanii i w jaki sposób Profit Analytics 1.0 pozwala budować skalowalny, opłacalny e-commerce.

Wysoki ROAS ≠ wzrost

Tabela kampanii z 21.11 z ekstremalnym wynikiem ROAS 65 000
Tabela kampanii z 21.11 z ekstremalnym wynikiem ROAS 65 000

W większości przypadków oznacza to tylko tyle, że działamy na dobrze znanym, już oswojonym rynku, w obrębie osób, które nas znają i reagują przewidywalnie. Lubię tłumaczyć to przez metaforę dwóch worków.

Pierwszy z nich to użytkownicy, którzy już z Tobą są. Wracają, kupują, reagują na komunikaty. To tu rodzą się najlepsze wyniki, bo koszt dotarcia do tej grupy jest niski. Problem w tym, że ten worek ma dno i prędzej czy później się wyczerpie.

Drugi worek to nowi klienci. Ci, których dopiero musisz przekonać. Są drożsi, mniej przewidywalni, ale to właśnie oni budują prawdziwy wzrost. Im więcej inwestujesz w ten drugi worek, tym bardziej stabilny staje się Twój biznes, nawet jeśli liczby w panelu nie wyglądają już tak efektownie.

Ilustracja zasady dwóch worków: ROAS 3 dla NEW, ROAS 15 dla REM
Ilustracja zasady dwóch worków: ROAS 3 dla NEW, ROAS 15 dla REM

Z czasem dochodzi też zjawisko wysycenia popytu, bo im dłużej działasz, tym trudniej dotrzeć do kolejnych, równie dobrze dopasowanych odbiorców. Koszty rosną, a ROAS naturalnie spada. I to nie jest porażka, tylko etap dojrzewania marki.

Dlatego zamiast walczyć o „lepszy ROAS”, warto zrozumieć, skąd ten wynik się bierze i jaki ma kontekst w szerszej strategii wzrostu. Bo sam ROAS, bez odniesienia do realnego zysku i potencjału rozwoju, bywa tylko iluzją efektywności.

Ile naprawdę powinniście wydawać na reklamy

Z doświadczenia z setkami e-commerce’ów wiem jedno – większość wydaje zbyt mało.

Średni udział kosztów reklamowych w przychodach wygląda tak

  • E-commerce ogólnie: 10-30%
  • Fashion: 25-40%
  • Elektronika: 8-15%
  • Beauty & Cosmetics: 20-35%
  • DTC: 20-50%
  • Marketplace’y i duże sklepy: 5-15%

Innymi słowy – przestańcie marzyć o ROAS-ach dwucyfrowych. W realiach dzisiejszego rynku, przy wzroście CPC o 25% r/r, takie wyniki oznaczają jedynie, że… nie inwestujecie w rozwój. Wzrost wymaga odwagi i wydatków. Najwięksi to rozumieją.

Spójrzcie chociażby na dane z raportu Embedded Brand Strategy:

  • Gymshark – 56% przychodów na marketing,
  • Warby Parker – w pierwszych latach aż 124% przychodów (!),
  • Temu i Shein – miliardy dolarów wydane globalnie, setki milionów w samej Polsce.

To nie firmy, które „szukają ROAS-u 10”. To marki, które rozumieją, że marketing jest inwestycją, nie kosztem.

Skąd więc biorą się te „magiczne” reklamy z ROAS 65 000?

To nie cud. To błąd kontekstu danych. ROAS w panelach reklamowych (Google, Meta itd.) potrafi wyglądać spektakularnie z kilku powodów:

  • kampanie remarketingowe, które docierają do klientów już gotowych do zakupu,
  • krótkie zakresy dat (1 dzień, 2 dni), które pokazują tylko „szczyt fali”,
  • brak uwzględnienia realnych kosztów, rabatów, zwrotów czy opłat transakcyjnych.

Spójrzmy na przykład z rzeczywistych danych:

21.11 → ROAS 65 000; 20-21.11 → ROAS 10; 29.11 → ROAS 429; 22-29.11 → ROAS 16

Cztery zestawienia dat z wynikami ROAS od 10 do 65 000
Cztery zestawienia dat z wynikami ROAS od 10 do 65 000

Na papierze wygląda to jak marketingowy rollercoaster. Ale jeśli przyjrzymy się bliżej, widać, że różnice wynikają nie z cudownego działania reklam, tylko z zakresu danych i sposobu ich liczenia.

Jednodniowa kampania remarketingowa na małym budżecie może pokazać ROAS 65 000, ale nie wniesie nic do długofalowego wzrostu firmy.

Natomiast kampanie pozyskujące nowych klientów – z niższym ROAS, ale szerszym zasięgiem – realnie budują przyszły przychód.

I to właśnie tu zaczyna się prawdziwa rozmowa o strategiach performance’owych.

Prawda o strategiach performance marketingu

1. Strategia ROAS-owa – przestarzała i myląca

To wciąż najpopularniejsze podejście, ale obarczone wieloma błędami:

  • over-attribution (ta sama konwersja liczona przez Google i Meta),
  • modelowanie danych po wyświetleniu,
  • ograniczenia AEM i GDPR.

brak realnej informacji o proficie.

Reklama Meta z legendą oceny wyniku ROAS: dobrze, średnio, źle
Reklama Meta z legendą oceny wyniku ROAS: dobrze, średnio, źle

Nie ma czegoś takiego jak „dobry ROAS = 4.2”. To liczby bez znaczenia bez kontekstu kosztów.

2. Strategia POAS – czyli prawdziwa rentowność

POAS (Profit on Ad Spend) liczymy tak: (Przychód – wszystkie koszty poza reklamą) / koszt reklamowy = POAS)

Interpretacja:

  • >100% – zarabiacie,
  • =100% – ROI Zero (neutralnie),
  • <100% – tracicie lub inwestujecie w przyszły wzrost.
Dwie wersje reklamy Meta: legenda ROAS kontra legenda POAS
Dwie wersje reklamy Meta: legenda ROAS kontra legenda POAS

3. Strategia MER-owa – krok w dobrą stronę, ale niepełny

MER (Marketing Efficiency Ratio) porównuje wszystkie przychody do wszystkich wydatków reklamowych. Brzmi dobrze, ale:

  • często brakuje tam danych o kosztach współdzielonych,
  • dane są ograniczone czasowo,
  • wdrożenie (Supermetrics + Make) jest kosztowne i skomplikowane.
Diagram trzech strategii performance: ROAS, MER, Profit i POAS
Diagram trzech strategii performance: ROAS, MER, Profit i POAS

4. Strategia profitowa – Data Warehouse i Profit Analytics 1.0

Tu dochodzimy do sedna: pełnej kontroli nad danymi.

Data Warehouse to centralna hurtownia danych zintegrowana z systemami: Prestashop, Comarch, Baselinker, GA4, Meta Ads, Google Ads, itp. Dzięki temu możecie wreszcie zobaczyć realny profit w czasie rzeczywistym.

Schemat hurtowni danych BigQuery łączącej PrestaShop, Ads i GA4
Schemat hurtowni danych BigQuery łączącej PrestaShop, Ads i GA4

W przeciwieństwie do GA4 – które jest jedynie kompasem, Data Warehouse to GPS waszego biznesu.

Projected Profit & POAS – nasz autorski koncept

W JustIdea opracowaliśmy rozwiązanie, które pozwala wdrożyć profitowe podejście w jeden dzień, w kosztach 10-20x niższych niż klasyczny Data Warehouse. Projected Profit Analytics 1.0 pozwala analizować:

  • RCR (Returning Customer Rate),
  • LTV + CAC,
  • Projected COGS, Returns, Shipping Fee, Payment Fee, Other Fee.
Dashboard Profit Analytics 1.0 z metrykami profitu i POAS
Dashboard Profit Analytics 1.0 z metrykami profitu i POAS

W praktyce:

  • widzicie profit per kraj,
  • analizujecie relacje nowych vs powracających klientów,
  • mierzycie wpływ zmian w kosztach zwrotów, wysyłki czy marży,
  • możecie symulować wpływ każdego czynnika na zysk.

To nie teoria – to rozwiązanie, które wdrożyliśmy w naszych e-commerce’ach.

Trzy strategie wzrostu w e-commerce

Na koniec – sedno sprawy. Każdy e-commerce musi zdefiniować, jaką strategię wzrostu realizuje. Nie ma jednej słusznej – jest tylko ta, która jest świadomie wybrana.

  • Wzrost spowolniony – skupienie na marży, niskie ryzyko, ale wolny rozwój.
  • Wzrost przyspieszony – inwestycja w pozyskanie nowych klientów, szybszy wzrost, ale niższy zysk krótkoterminowy.
  • Wzrost zrównoważony – strategia pośrednia, najbliższa realiom większości marek.
Przeciąganie liny jako metafora: wyższy ROAS kontra szybszy wzrost
Przeciąganie liny jako metafora: wyższy ROAS kontra szybszy wzrost

To jak przeciąganie liny: z jednej strony wzrost, z drugiej rentowność. Rolą dobrej analityki nie jest wybór jednej strony, ale utrzymanie równowagi między nimi.

Podsumowanie

ROAS był kiedyś dobrym wskaźnikiem – w prostszych czasach. Dziś, przy rosnącej złożoności danych, modeli atrybucji i rosnących kosztach pozyskania klienta, to za mało.

Nowoczesny performance marketing to nie polowanie na wysoki ROAS, ale budowanie zrównoważonego, rentownego wzrostu. Tylko wtedy reklama przestaje być kosztem – a staje się inwestycją w przyszłość marki.

Chcesz wejść w szczegóły, zobaczyć slajdy i poznać szerszy kontekst wspomnianych strategii? Koniecznie obejrzyj zamieszczone nagranie. Te oraz wiele dodatkowych wątków poruszyłem podczas wystąpienia na trzeciej edycji Event Ecommerce.

Sprawdź również:

Mateusz Haber
Autor tekstu
Mateusz Haber
CEO / Marketing & E-Commerce Specialist

Masz pytanie do tego materiału? Napisz do nas.

Chcesz to u siebie

Zamieńmy tę wiedzę na wynik w Twoim sklepie

30 minut o Twoich liczbach. Rozmowę zaczyna osoba od sprzedaży, a specjalistę od kanału dopraszamy wtedy, gdy schodzimy na szczegóły. Rozmowa jest bezpłatna.

Opinie klientów

Oceny agencji, która prowadzi ten blog

Wystawili je klienci po współpracy z nami, każdą przeczytasz w serwisie, w którym stoi. Dotyczą pracy całej agencji, nie tego jednego artykułu.

4,96 / 5
średnia ważona z 224 opinii w trzech serwisach
Przeczytaj opinie

Statusy nadane przez platformy: PrestaShop Expert ★★★, Google Premier Partner 2025, Meta Business Partner, Microsoft Advertising Elite Partner 2025. Wszystkie certyfikaty i nagrody

Czytaj dalej

Zobacz także

Kontakt

Rozmowa o Twoich liczbach: 30 minut

Rozmowę prowadzi new business specialist. Gdy przechodzimy do szczegółów konta, dołącza specjalista od danego kanału. Odpowiadamy w jeden dzień roboczy.

Szybki przegląd pomiaru i kampaniiTrzy priorytety na najbliższy kwartałPodsumowanie na piśmie, zostaje u Ciebie

Przed spotkaniem przeglądamy Twoją stronę, widoczność i to, co widać z zewnątrz w kampaniach. Pytania „czym się zajmujecie” nie będzie.

Nasza ocena: 4,96 na 5, 224 opinie w Google, na Facebooku i Clutchu
Wysyłając formularz zgadzasz się na przetwarzanie danych zgodnie z Polityką Prywatności.

Co się stanie po wysłaniu
01
w 1 dzień roboczy

Odpowiadamy na maila

Odpisuje ten sam new business specialist, który poprowadzi rozmowę. Bez formularza kwalifikacyjnego i bez telefonu z nieznanego numeru.

02
w tym tygodniu

Rozmowa, 30 minut

Przechodzimy przez Twoje liczby i pytania. Jeśli w trakcie okaże się, że nie jesteśmy dobrym wyborem, powiemy to od razu.