
Co kosztuje kolejny rok marki składanej z plików z kilku rąk?
Warszawska marka rzadko zaczyna od czystej kartki. Częściej trzeba ją zmieścić w księdze znaku z centrali, bo miasto skupia polskie oddziały spółek zagranicznych, albo poskładać z tego, co zostało po kilku wykonawcach: dwa układy znaku w obiegu, kilka odcieni tej samej barwy i nikt nie pamięta, gdzie leżą pliki źródłowe. Projekt zaczyna się wtedy od wyboru wersji obowiązującej, a to decyzja zarządu, nie projektanta.
Zanim policzymy zakres projektu, warto policzyć stratę. Niespójna marka nie daje ostrzeżenia: nikt nie napisze, że oferta wygląda jak od innej firmy. To jest koszt cichy, więc łatwo go przeoczyć: każdy miesiąc bez widoczności to utracone zapytania, o których nigdy się nie dowiesz.
Klient nie składa dwóch materiałów w jedną firmę
Wizytówka, oferta i profil powstawały w różnych latach i u różnych osób, więc każde obiecuje trochę co innego. Odbiorca nie nazywa tego niespójnością, tylko zapamiętuje mniej i dłużej zwleka.
Każdy nowy materiał zaczyna się od szukania pliku
Gdy źródeł nie ma pod ręką, znak wraca do obiegu wycięty ze zdjęcia albo odrysowany na nowo. Drukarnia dostaje wersję gorszą niż oryginał, a błąd widoczny po odbiciu kosztuje nakład, nie godziny.
Sprzedaż czeka na projektanta przy drobnej zmianie
Bez szablonów i zasad każda oferta, plansza i slajd to osobne zlecenie z terminem. Handlowiec, który potrzebuje materiału na jutro, składa go sam i marka rozjeżdża się bardziej.
Serwis wygląda jak osobna marka
Strona powstaje najpóźniej i u kolejnego wykonawcy, więc barwy i krój pisma bywają zbliżone, ale nie te same. Klient wchodzi tam z reklamy i przez moment sprawdza, czy dobrze trafił.
Kierunki pokazujemy w Warszawie, u Ciebie przy stole: znak wygląda inaczej na wydruku i na telefonie niż na udostępnionym pulpicie, a wybór zapada w godzinę zamiast wędrować pocztą. Przyjeżdżamy z Krakowa na prezentację i na przekazanie systemu, a koszt dojazdu bierzemy na siebie.
Co obejmuje realizacja: znak, identyfikacja i materiały reklamowe
Branding to proces, w którym ustalamy, czym różnisz się od najbliższego konkurenta, i zapisujemy to tak, żeby każdy kolejny materiał dało się ocenić bez nas. Można wziąć całość albo jeden element i dołożyć resztę później. Kolejność wynika z tego, co już istnieje, a przy warszawskich markach istnieje zwykle sporo: jakiś znak, jakieś materiały i strona z innego rocznika.
Przegląd tego, czym marka pokazuje się dzisiaj
Zbieramy wszystko, co jest w obiegu: pliki, wydruki, profile, stronę i prezentacje handlowców. Wychodzi z tego lista wersji do wygaszenia i wersja, która zostaje.
Znak i jego warianty
Układ poziomy, pionowy, sam sygnet albo wariant jednokolorowy: w wycenie wybieramy te, z których marka będzie korzystać. Sprawdzamy je tam, gdzie znak pracuje najciężej: w ikonie aplikacji, w kole zdjęcia profilowego, na etykiecie i na szyldzie.
Barwy, krój pisma i siatka
Paleta z wartościami osobno pod druk i pod ekran, krój z licencją na wszystkie pola użycia oraz siatka, na której powstają materiały. Często dochodzi wersja angielska, bo ta sama firma pisze i do centrali, i do klienta.
Księga znaku i zasady użycia
Dokument dla wszystkich, którzy marki dotykają: drukarni, handlowców, wykonawcy strony i osoby prowadzącej profile. Rozstrzyga spór o wersję, zanim ten spór się zacznie.
Projekt serwisu albo sklepu
Makiety, projekt graficzny i klikalny prototyp, także wtedy, gdy wykonanie prowadzi Twój zespół. Projektujemy od ekranu telefonu i opisujemy stany graniczne: pusty koszyk, brak wyników, błąd formularza.
Szablony, w których materiał składa Twój zespół
Oferta, prezentacja i formaty na profile jako powtarzalne elementy do składania. To one decydują, czy za rok marka nadal będzie wyglądać tak samo.
Portfolio i performance: kreację ocenia gust, współpracę liczby
O projekcie graficznym każdy powie, że jest dobry, bo to kwestia gustu. Sprawdzalne jest co innego: terminy i to, czy projekt dało się wdrożyć. Oceny wystawiły firmy, które pracowały z JustIdeą przy różnych usługach, nie tylko przy kreacji.
średnia ważona z 224 opinii w trzech serwisach. Wystawili je klienci, a każdy serwis prowadzi do profilu z pełną treścią opinii.
Przeczytaj opinieDlaczego projektuje agencja, która sprawdzi to we wdrożeniu
Te trzy statusy nie mówią nic o guście. Mówią o tym, że projekt powstaje z wiedzą, co da się zbudować, za ile i jak to się zachowa w reklamie.
PrestaShop Expert ★★★
Najwyższy poziom programu agencyjnego. Przy projekcie sklepu wiemy, co platforma robi domyślnie, a co trzeba dopisać, więc w makiecie nie ląduje ekran kosztujący we wdrożeniu więcej niż cały etap graficzny.
Google Premier Partner
Prowadzimy kampanie kierujące na projektowane serwisy, więc wiemy, gdzie odpada ruch płatny i który ekran decyduje o koszcie pozyskania. To zmienia kolejność rzeczy na pierwszym ekranie.
Meta Business Partner
Znak ląduje na zdjęciu profilowym i w kreacjach społecznościowych, czyli w kole i na fotografii. Sprawdzamy to przed oddaniem plików, a nie po pierwszej kampanii.
Czego ta usługa nie obejmuje: rejestracja znaku, licencje, zakup nośników i e-commerce
Nie rejestrujemy znaku towarowego
Przed rozpoczęciem sprawdzamy, czy podobny znak nie stoi już w rejestrze, i sygnalizujemy ryzyko. Zgłoszenie, klasy towarowe i spór o pierwszeństwo prowadzi rzecznik patentowy, bo tam wartość ma jego podpis.
Licencji na krój pisma nie kupujemy za Ciebie
Dobieramy krój i wskazujemy, jakie pola użycia trzeba wykupić: druk, sieć, aplikację. Umowa licencyjna zostaje po Twojej stronie, bo to Twoja firma korzysta z kroju latami.
Nie kupujemy nośników w Twoim imieniu
Przygotowujemy pliki produkcyjne i ustalamy parametry z drukarnią, ale druku, szyldu ani gadżetów nie zamawiamy za Ciebie. Faktura od wykonawcy idzie do Ciebie wprost, bez naszej marży, a my pilnujemy odbitki próbnej i terminu.
Jak wyceniamy pełny zakres i co przekonuje do niego klientów
Z góry podajemy kwotę wejścia. Reszta zależy od tego, ile nośników marka ma i czy zaczynamy od czystej kartki, czy porządkujemy to, co już powstało.
Znak i identyfikacja wizualna
Dla marki, która porządkuje to, co zostało po kilku wykonawcach, albo mieści się w księdze znaku z centrali.
- ✓ Cenę podnoszą: barwy, krój pisma i siatka, wersje pod druk, sieć i systemy oraz układ dwujęzyczny.
- ✓ Księgę znaku można dołożyć później, bez projektowania znaku od nowa.
Ceny netto. Druk, licencje na kroje pisma i wykonanie serwisu rozliczają się osobno u dostawcy.










