




Co kosztuje kolejny rok bez gospodarza marketingu?
Prowadzenie marketingu kupują w Rzeszowie najczęściej firmy, których klient nigdy nie był na Podkarpaciu: producenci wchodzący w sprzedaż pod własną marką, spółki informatyczne szukające zapytań w całej Polsce i eksporterzy z zaplecza lotniczego. Walka o uwagę toczy się więc z markami z Warszawy i z zagranicy, a nie z firmą z sąsiedniej ulicy.
Zanim policzymy kanały, warto policzyć stratę. Marketing bez jednego właściciela nie wybucha z hukiem, tylko po cichu zjada marżę: każdy kanał ma inną osobę, inny raport i inną wymówkę, a nikt nie odpowiada za sumę. To jest koszt cichy, więc łatwo go przeoczyć: każdy miesiąc bez widoczności to utracone zapytania, o których nigdy się nie dowiesz.
Kanały liczone osobno, marża nieliczona przez nikogo
Kampanie prowadzi jedna firma, stronę druga, wysyłkę do bazy ktoś z zespołu po godzinach. Każde zestawienie osobno wygląda dobrze, bo pokazuje inny fragment. Nie powstaje ta jedna liczba, która rozstrzyga: ile zostaje z zamówienia po koszcie towaru, transporcie i prowizjach.
Kupujący z drugiego końca kraju wybiera markę, którą widzi wszędzie
Firma z Podkarpacia rzadko przegrywa jakością wykonania. Przegrywa tym, że przy pytaniu o dostawcę pierwsza przychodzi komuś do głowy marka obecna na każdym etapie szukania. Ta przewaga narasta co kwartał i odrabia się dłużej, niż powstawała.
Rekrutacja trwa dłużej niż sezon sprzedażowy
Znalezienie osoby, która naraz ogarnie kampanie, wyszukiwarkę, treści i pomiar, zajmuje w praktyce kilka miesięcy i kończy się kompromisem na jednym z tych pól. Przez ten czas budżet chodzi na ustawieniach sprzed roku, bo nie ma kto ich ruszyć.
Cisza w raporcie wygląda tak samo jak brak popytu
Bez pomiaru dowiązanego do zamówień nie da się odróżnić słabszego kwartału od źle ustawionego kanału. Zapada wtedy decyzja „u nas internet nie sprzedaje” i zamyka temat na lata, choć zamknęła go tabela, a nie rynek.
Do Rzeszowa przyjeżdżamy na warsztat otwierający i na podsumowanie roku z zarządem, bo te dwie rozmowy przez ekran wychodzą gorzej. Jedziemy z Krakowa autostradą i wracamy tego samego dnia, a przejazdu nie doliczamy do faktury.
Co obejmuje: marketing internetowy, branding i automatyzacja
Prowadzenie marketingu to proces, w którym jeden zespół odpowiada za wszystkie kanały naraz i porównuje je jednym zestawem liczb, zamiast bronić każdego osobno. Skład dobieramy do tego, gdzie stoi Twój kupujący. Przy tutejszym profilu firm ciężar przesuwa się z dotarcia w mieście na zapytania branżowe i rynki zagraniczne, więc budżet rozkłada się inaczej niż tam, gdzie sprzedaje się mieszkańcowi.
Plan i podział budżetu
Rozdzielamy pieniądze między kanał, który sprzedaje w tym miesiącu, i taki, który zacznie zwracać za kilka kwartałów. Bez tego podziału wszystko ucieka na szybki wynik, a firma staje, gdy kliknięcie zaczyna drożeć.
Kampanie płatne na Twoich kontach
Wyszukiwarka, kampanie produktowe i social media w zestawie, jaki ma sens przy Twojej ofercie. Konta zakładamy na Twoją firmę, więc historia konwersji i dorobek algorytmu zostają u Ciebie także po zakończeniu współpracy.
Widoczność w wyszukiwarce
Najwolniejszy kanał i zarazem najtańszy w utrzymaniu, dlatego prowadzimy go równolegle do kampanii, a nie zamiast nich. Przy podkarpackim profilu firm hasła branżowe i obcojęzyczne dają więcej niż zapytania z nazwą miasta.
Treści pisane z Twoim handlowcem
Opis oferty, materiał porównawczy, odpowiedź na pytanie kupca. Powstają z osobą prowadzącą rozmowy sprzedażowe, bo to ona wie, w którym miejscu negocjacje się zacinają i czego brakuje, żeby zapytanie stało się zamówieniem.
Pomiar sięgający do systemu handlowego
Analitykę spinamy tak, żeby raport mówił, ile kanał przyniósł, a nie ile było sesji. Przy sprzedaży ofertowej pomiar dociągamy tam, gdzie pracują handlowcy, bo dopiero tam widać, które zapytanie zamknęło się podpisem.
Wejście na rynki zagraniczne
Kampanie i treść w języku odbiorcy, osobne badanie haseł i osobny rachunek opłacalności dla każdego rynku. To oddzielny projekt, nie tłumaczenie polskich materiałów: koszt kliknięcia i zwyczaje zakupowe potrafią się różnić wielokrotnie.
Co te cztery statusy zmieniają w pracy nad Twoim kontem
Odznaka na stronie sama z siebie nie zmienia niczego w kampanii. Każdy z nich daje JustIdei coś innego w codziennej pracy, a każdy da się sprawdzić u wystawcy.
Google Premier Partner
Górny poziom programu, przyznawany po wynikach klientów, a nie po zdanych testach. Daje opiekuna po stronie Google, wcześniejszy dostęp do formatów kampanii i ścieżkę eskalacji, gdy konto zostanie zablokowane w środku sezonu.
Meta Business Partner
Status partnerski w kanale, w którym najczęściej znika pomiar konwersji. Daje wsparcie techniczne przy wdrożeniu Conversions API i szybszą drogę odwołania od decyzji moderacji reklam.
Allegro Ads Partner
Największy polski marketplace jest osobnym kanałem z własnymi regułami. Status daje dostęp do materiałów i limitów, których nie ma konto prowadzone samodzielnie.
HubSpot Certified Partner
Kampanie kończą się w CRM-ie albo nie kończą się nigdzie. Status partnerski pozwala spiąć źródło leada z tym, co dzieje się z nim po stronie handlowca, i policzyć kanał do końca.
Czego nie obejmuje: sklep internetowy, strony www, hosting i grafik
Każdą z tych rzeczy robimy, tylko jako osobny projekt z własną wyceną.
Budowa marki od zera
Nazwa, znak, księga identyfikacji i system wizualny to praca zespołu kreatywnego, rozliczana projektem, a nie miesiącem prowadzenia. Prowadząc marketing, korzystamy z tego, co masz, i wskazujemy, kiedy materiały zaczynają szkodzić sprzedaży.
Wdrożenie strony albo sklepu
Nowy serwis, migracja i integracje idą osobno, bo to praca zespołu wdrożeniowego liczona godzinami. W prowadzeniu mieszczą się poprawki wpływające na wynik kampanii, na przykład treść strony docelowej albo skrócenie ścieżki zakupu.
Obsługa zapytań i sprzedaż
Doprowadzamy kupującego do formularza, telefonu albo koszyka i mierzymy, ile zgłoszeń przyszło. Odpowiedź, wycena i negocjacje zostają u Ciebie: zapytanie bez odpowiedzi przez tydzień jest stracone bez względu na to, ile kosztowało.
Jak wyceniamy plan marketingowy, budżet reklamowy i rebranding firmy w Rzeszowie
Stawka zależy od liczby prowadzonych kanałów i od wielkości budżetu mediowego, bo z tego bierze się liczba godzin pracy w miesiącu. Dlatego progi opisujemy budżetem reklamowym, a nie branżą ani wielkością firmy. Widełki stoją w cenniku performance marketingu.
Jeden kanał na start
Dla firmy, która chce najpierw zobaczyć wynik na jednym kanale, zwykle w wyszukiwarce albo w kampaniach produktowych.
- ✓ W prowadzeniu: jeden kanał płatny, ustawienie pomiaru zamówień, raport miesięczny z przychodem i kosztem kanału oraz krótki przegląd co tydzień. Budżet reklamowy płacisz wprost platformom.
Prowadzenie kilku kanałów
Najczęstszy wybór firm sprzedających w całym kraju: kampanie płatne, wyszukiwarka i treści prowadzone przez jeden zespół.
- ✓ W prowadzeniu: plan i podział budżetu, kampanie płatne, praca nad widocznością w wyszukiwarce, treści powstające z Twoim handlowcem oraz raport wiążący przychód z kosztem każdego kanału. Kolejność kanałów wynika z przeglądu kont.
Pełne prowadzenie i eksport
Dla firm prowadzących sprzedaż na kilku rynkach naraz, które potrzebują osobnego rachunku opłacalności dla każdego z nich.
- ✓ W prowadzeniu: wszystko z pakietu środkowego, a do tego rynki zagraniczne z własnym badaniem haseł i własnym progiem opłacalności, pomiar dociągnięty do systemu handlowego oraz kwartalna sesja budżetowa z zarządem.
Ceny netto. Prowadzenie rozliczamy stałą kwotą, osobno od budżetu mediowego, i nie bierzemy procentu od wydatku na reklamę. Zakres ustalamy po rozmowie i przeglądzie kont, bez zobowiązania.










