




Ile kosztuje kolejny sezon poprowadzony tak jak poprzedni?
W Gdańsku rok sprzedażowy jest krzywą, a nie prostą: hotele, gastronomia, wynajem apartamentów i handel pamiątkami robią większość obrotu w kilka letnich tygodni, a rezerwacje zapadają zimą. Kupujący nie zna przy tym granic Trójmiasta, więc kampanię ustawia się tutaj na całą aglomerację, a pieniądze planuje z wyprzedzeniem, nie równo co miesiąc.
Zanim policzymy kanały, warto policzyć stratę. Tam, gdzie większość obrotu robi się w kilka tygodni, skutki zimowych decyzji widać dopiero w sierpniu. To jest koszt cichy, więc łatwo go przeoczyć: każdy miesiąc bez widoczności to utracone zapytania, o których nigdy się nie dowiesz.
Uwaga kupowana w szczycie jest najdroższa w roku
Latem o tego samego odbiorcę biją się tu noclegi, gastronomia, rejsy i wydarzenia, więc dotarcie kosztuje wtedy najwięcej. Kampania ruszona w lipcu płaci lipcową stawkę za kogoś, kogo dało się zebrać zimą.
Zima mija bez zbierania odbiorców
Rezerwacja noclegu i wybór wykonawcy zapadają tu na długo przed przyjazdem. Kto poza sezonem milczy, w czerwcu zaczyna od zera i kupuje uwagę drugi raz, zamiast odezwać się do listy zbudowanej w spokoju.
Kampania zamknięta w granicy jednego miasta
Kupujący nie rozróżnia Gdańska, Sopotu i Gdyni: szuka noclegu nad morzem albo wykonawcy w Trójmieście. Zasięg ustawiony na jedno miasto oddaje zapytania z sąsiedniego, choć obsługujesz je tak samo.
Po sezonie nie wiadomo, co właściwie zadziałało
Gdy sprzedaż nie jest spięta z kanałami, podsumowanie roku kończy się porównywaniem paneli, z których każdy przypisuje sobie te same zamówienia. Budżet na kolejny sezon układa się wtedy na wyczucie.
Firmy z Gdyni, Sopotu i z gmin wokół Trójmiasta prowadzimy w jednym projekcie, bo licytują się o tego samego odbiorcę i o te same tygodnie. Przyjeżdżamy na warsztat otwierający, na przegląd przed sezonem i na rozmowę o wejściu na nowy rynek. Dojazd z Krakowa nie wchodzi na fakturę.
Co bierzemy na siebie: marketing internetowy, reklama, Facebook Ads i LinkedIn
Prowadzenie marketingu to proces, w którym jeden zespół odpowiada za wszystkie kanały naraz i porównuje je jednym zestawem liczb, zamiast bronić każdego osobno. Możesz zacząć od jednego elementu i dokładać kolejne. Kolejność waży tu jednak więcej niż gdzie indziej: rok dzieli się na kilka tygodni sprzedaży i kilka miesięcy przygotowań, a każdy z tych okresów kupuje się inaczej.
Plan kanałów rozpisany na rok, nie na miesiąc
Ustalamy, co finansuje sprzedaż w szczycie, co pracuje na przyszły sezon, a co utrzymuje firmę w miesiącach chudych. Plan ma daty i próg, poniżej którego kanał wyłączamy, zamiast dokładać do niego z rozpędu.
Kampanie płatne ustawione pod krzywą sezonu
Google, Meta, Allegro i kanały wideo, każdy z własnym momentem startu. Odbiorców zbieramy, gdy licytacja jest tania, a w szczycie sprzedajemy do gotowej listy, zamiast szukać nowych ludzi po najwyższej stawce.
Widoczność w wyszukiwarce budowana poza szczytem
Bezpłatne wyniki są tu warte uwagi z jednego powodu: jesienią mało kto klika w reklamę noclegu czy usługi sezonowej, a pytania padają nadal. Technikę, strukturę adresów i treść robimy właśnie wtedy.
Treść pisana z osobą, która odbiera zapytania
Opisy usług, karty produktów i wiadomości do bazy powstają z rozmowy z kimś od Ciebie, kto zna pytania kupujących. Tekst złożony z folderu reklamowego brzmi tutaj identycznie jak u konkurencji zza rogu.
Pomiar spięty ze sprzedażą, nie z panelem
Analitykę, dane wyszukiwarki i zamówienia zestawiamy w jednym miejscu i jedną miarą, żeby w raporcie stała rezerwacja, a nie sesja. Inaczej rozmowa kończy się pytaniem, któremu panelowi bardziej wierzyć.
Wiadomości do tych, którzy już raz kupili
Porzucony koszyk, przypomnienie przed przyjazdem, prośba o opinię, zaproszenie poza sezonem. Przy tak krótkim szczycie druga sprzedaż temu samemu klientowi jest najtańszą, jaką da się zrobić.
Co te cztery statusy zmieniają w pracy nad Twoim kontem
Odznaka na stronie sama z siebie nie zmienia niczego w kampanii. Każdy z nich daje JustIdei coś innego w codziennej pracy, a każdy da się sprawdzić u wystawcy.
Google Premier Partner
Górny poziom programu, przyznawany po wynikach klientów, a nie po zdanych testach. Daje opiekuna po stronie Google, wcześniejszy dostęp do formatów kampanii i ścieżkę eskalacji, gdy konto zostanie zablokowane w środku sezonu.
Meta Business Partner
Status partnerski w kanale, w którym najczęściej znika pomiar konwersji. Daje wsparcie techniczne przy wdrożeniu Conversions API i szybszą drogę odwołania od decyzji moderacji reklam.
Allegro Ads Partner
Największy polski marketplace jest osobnym kanałem z własnymi regułami. Status daje dostęp do materiałów i limitów, których nie ma konto prowadzone samodzielnie.
HubSpot Certified Partner
Kampanie kończą się w CRM-ie albo nie kończą się nigdzie. Status partnerski pozwala spiąć źródło leada z tym, co dzieje się z nim po stronie handlowca, i policzyć kanał do końca.
Czego nie ma: branding, logo, wizytówka i web design
Nie przejmujemy obsługi zapytań i rezerwacji
Doprowadzamy kupującego do formularza, telefonu albo koszyka i mierzymy, ile zgłoszeń przyszło. Odpowiedź i obsługa gościa zostają po Twojej stronie: zapytanie leżące przez weekend w środku sezonu jest stracone.
Bez identyfikacji wizualnej i produkcji materiałów
Znak, księga marki, sesja zdjęciowa i druk to osobna praca, prowadzona przez inny zespół i wyceniana osobno. Tu korzystamy z tego, co masz, a gdy brakuje czegoś, bez czego kampania nie ruszy, mówimy o tym przed startem.
Bez zasięgu, którego nie da się przypisać do sprzedaży
Nie kupujemy patronatów ani pakietów wizerunkowych rozliczanych liczbą odsłon. Nie dlatego, że nie działają, tylko dlatego, że przy tak krótkim sezonie efektu nie da się rozliczyć, zanim skończą się pieniądze.
Od czego zależy koszt: plan marketingowy, budżet reklamowy, liczba kanałów i kluczowe rynki zbytu
Rozliczamy się stałym wynagrodzeniem miesięcznym, osobnym od pieniędzy wydawanych na reklamę, które trafiają wprost do platform. Nie bierzemy procentu od budżetu mediowego, bo taki model nagradza wydawanie, a nie zarabianie.
Budżet startowy
Dla firmy, która sprzedaje w jednym kanale i chce najpierw sprawdzić, czy reklama u niej się spina.
- ✓ W zakresie: prowadzenie jednego kanału płatnego, pomiar zamówień i comiesięczne podsumowanie z przychodem oraz kosztem. Dobre wejście przed sezonem, gdy trzeba szybko zobaczyć próg opłacalności.
Budżet średni
Dla firmy, która sprzedaje w kilku kanałach naraz i ma wyraźny szczyt sezonu do obsłużenia.
- ✓ W zakresie: kampanie w kilku kanałach, plan roczny z podziałem budżetu na okresy, treść, praca nad widocznością poza sezonem i raport z przychodu. Na tym poziomie zaczyna się przesuwanie pieniędzy między kanałami w trakcie roku.
Budżet duży
Dla firmy, u której różnica kilku punktów rentowności zamówienia liczy się w skali roku bardzo poważnie.
- ✓ W zakresie: pełna obsługa kanałów płatnych i organicznych, sprzedaż na rynkach zagranicznych oraz osoba prowadząca projekt po naszej stronie. Pomiar po stronie serwera wyceniamy osobno, bo ma własną pozycję w cenniku. Zakres spisujemy przed startem razem z tym, kto zatwierdza wydatki.
Wynagrodzenie ustalamy po rozmowie o skali i kanałach, bez zobowiązania. Konta reklamowe zakładamy na Twoją firmę i zostają Twoją własnością.










