




Co kosztuje kolejny rok bez rachunku z marketingu?
Prowadzenie marketingu zamawiają tu głównie wytwórcy sprzedający przez dystrybutorów i przedstawicieli: maszyny dla rolnictwa, konstrukcje drewniane, nabiał, materiały dla budownictwa. Sprzedaż kończy się u nich zapytaniem ofertowym i rozmową handlowca, a spory kawałek popytu leży poza Podlasiem, także za wschodnią granicą i w Niemczech. Kampanie i wyszukiwarkę ustawiamy więc pod kupującego, który porównuje wyroby zdalnie i pisze dopiero na końcu.
Zanim wybierzemy kanał, warto policzyć stratę. U wytwórcy jedno zapytanie ofertowe bywa warte tyle, co cały sezon promocji, a znika po cichu: kupujący nie trafia na Twój wyrób, więc nie ma czego porzucić ani z czego zrezygnować.
Zapytanie zbiera ten, kogo widać pierwszego
Kupujący maszynę albo konstrukcję otwiera kilka pierwszych wyników, wysyła to samo zapytanie do wszystkich naraz i porównuje odpowiedzi. Kto nie mieści się w tej garstce, nie przegrywa oferty. On nie dostaje szansy jej złożyć.
Wydatek, do którego nie da się przypisać wyniku
Targi, katalog i wsparcie dla partnera potrafią dowozić kontrakty, tylko nie zostawiają śladu, po którym da się je porównać z czymkolwiek innym. Bez tego porównania każda decyzja o przesunięciu pieniędzy jest zakładem, a nie wyborem.
Relację z kupującym przejmuje dystrybutor
Gdy w wynikach widać wyłącznie partnera, to on rozmawia z kupującym o parametrach, terminie i cenie. Wytwórca dowiaduje się o zamówieniu na końcu i traci wpływ na to, czym się je wygrywa.
Sezon zaczyna się bez Ciebie
W rolnictwie i budownictwie zakupy ruszają w wąskim oknie. Kampania uruchomiona po jego otwarciu goni popyt zamiast go zbierać, a wyszukiwarka potrzebuje wcześniejszego rozbiegu, żeby zdążyć na czas.
Do Białegostoku przyjeżdżamy na warsztat otwierający i przed sezonem wystawienniczym, bo halę, wyrób i ludzi trzeba raz zobaczyć na miejscu, a kampanie muszą się zgrać z tym, co dzieje się na stoisku i w rozmowach z dystrybutorami. Koszt dojazdu z Krakowa bierzemy na siebie.
Co realizujemy i projektujemy: SEO, kampanie, pozycjonowanie stron i projekty graficzne
Prowadzenie marketingu to proces, w którym jeden zespół odpowiada za wszystkie kanały naraz i porównuje je jednym zestawem liczb, zamiast bronić każdego osobno. Skład dobieramy do tego, jak u Ciebie powstaje sprzedaż. Gdy zamówienie idzie przez dystrybutora albo przez handlowca, marketing kończy się na zapytaniu, a nie na koszyku. Zmienia to i sposób pomiaru, i to, za co dajemy się rozliczać.
Plan kwartalny i podział pieniędzy
Rozpisujemy, co dzieje się przez najbliższe trzy miesiące, ile na to idzie i czego świadomie nie ruszamy. Gdy część budżetu trzyma druk i stoisko, liczymy, ile z tego warto przesunąć na kanał mierzalny, a co zostawić, bo dowozi kontrakty.
Kampanie na kontach Twojej firmy
Wyszukiwarka, sieć reklamowa, media społecznościowe i marketplace w takim składzie, jaki ma sens przy Twojej ofercie. Właścicielem kont jesteś od pierwszego dnia, a dostęp odbierasz jedną decyzją, bez wypowiedzenia i bez pytania nas o zgodę.
Wyszukiwarka jako kanał, nie abonament
Zapytania branżowe i obcojęzyczne dają tu więcej niż hasła z nazwą miasta, bo kupujący maszynę czy konstrukcję nie szuka dostawcy po województwie. Prowadzimy ją równolegle do kampanii i rozliczamy osobno, żeby dało się porównać oba kanały.
Treści, po które sięga handlowiec
Karta wyrobu, materiał porównawczy, odpowiedź na pytanie o certyfikat albo termin dostawy. Piszemy je razem z Twoim handlowcem, bo to on słyszy, o co kupujący dopytuje przy trzeciej wiadomości, i wie, czego brakuje, żeby rozmowa nie skończyła się na cenniku.
Pomiar sięgający do systemu handlowego
Analitykę spinamy z formularzem, telefonem i tym, co dzieje się z zapytaniem po przekazaniu go handlowcowi lub partnerowi. Dopiero taki komplet mówi, który kanał przyniósł podpisaną umowę, a który sam ruch, który ładnie wygląda w podsumowaniu.
Automatyzacja roboty robionej dziś ręcznie
Odpowiedź na zapytanie z formularza, przypomnienie o ofercie bez odzewu, materiał wysłany po targach do zebranych wizytówek. Gotowy scenariusz działa codziennie i nie potrzebuje budżetu mediowego, a zwalnia ludzi od pracy wykonywanej w wolnej chwili.
Co te cztery statusy zmieniają w pracy nad Twoim kontem
Odznaka na stronie sama z siebie nie zmienia niczego w kampanii. Każdy z nich daje JustIdei coś innego w codziennej pracy, a każdy da się sprawdzić u wystawcy.
Google Premier Partner
Górny poziom programu, przyznawany po wynikach klientów, a nie po zdanych testach. Daje opiekuna po stronie Google, wcześniejszy dostęp do formatów kampanii i ścieżkę eskalacji, gdy konto zostanie zablokowane w środku sezonu.
Meta Business Partner
Status partnerski w kanale, w którym najczęściej znika pomiar konwersji. Daje wsparcie techniczne przy wdrożeniu Conversions API i szybszą drogę odwołania od decyzji moderacji reklam.
Allegro Ads Partner
Największy polski marketplace jest osobnym kanałem z własnymi regułami. Status daje dostęp do materiałów i limitów, których nie ma konto prowadzone samodzielnie.
HubSpot Certified Partner
Kampanie kończą się w CRM-ie albo nie kończą się nigdzie. Status partnerski pozwala spiąć źródło leada z tym, co dzieje się z nim po stronie handlowca, i policzyć kanał do końca.
Czego nie ma: sklepy internetowe, print, poligrafia i strony
Stoisko targowe i druk zostają u Ciebie
Zabudowa, katalog do ręki i obsługa stoiska to osobne rzemiosło, prowadzone przez inne firmy. My zgrywamy z targami kampanie, zbieramy kontakty ze stoiska do dalszej rozmowy i mierzymy, co z nich wyszło.
Rozmowa handlowa zostaje po Twojej stronie
Doprowadzamy kupującego do zapytania i pokazujemy, ile zgłoszeń przyszło oraz ile kosztowały. Odpowiedź, wycena i termin należą do handlowca: zgłoszenie bez odpowiedzi przez tydzień jest stracone bez względu na to, ile zapłaciliśmy za kliknięcie.
Treść obcojęzyczna tylko z rodzimym czytelnikiem
Kampanie na rynki wschodnie i niemiecki prowadzimy pod warunkiem, że tekst pisze albo sprawdza osoba władająca tym językiem, i że ktoś u Ciebie obsłuży odpowiedź. Kupujący pozna automat po pierwszym zdaniu i przestanie czytać.
Jak wyceniamy plan marketingowy i budżet reklamowy, i co sprawdzisz przed decyzją
Wynagrodzenie zależy od liczby prowadzonych kanałów i od tego, ile pracy wchodzi w miesiąc, a nie od wysokości Twojego wydatku na media. Próg budżetu mediowego mówi tylko, który skład ma sens: przy mniejszym wydatku rozproszenie na kilka kanałów naraz zjada wynik.
Jeden kanał, mały budżet mediowy
Dla firmy, która sprawdza kanał mierzalny po raz pierwszy i chce zobaczyć cenę zapytania, zanim przesunie większe pieniądze.
- ✓ W cenie: cena graniczna zapytania policzona na Twoich danych, pomiar spięty z formularzem i telefonem, prowadzenie jednego kanału oraz raport miesięczny mówiący o zapytaniach i ich koszcie, nie o zasięgach.
Kilka kanałów, średni budżet mediowy
Dla wytwórcy, który prowadzi sprzedaż przez dystrybutorów i chce równolegle kampanie, wyszukiwarkę i treści dla handlowca.
- ✓ W cenie: plan kwartalny z podziałem pieniędzy, prowadzenie kampanii i wyszukiwarki, treści powstające razem z Twoim handlowcem, pomiar sięgający do systemu handlowego oraz rozmowa o budżecie przed każdym kwartałem.
Pełne prowadzenie, duży budżet mediowy
Dla firmy sprzedającej poza Podlasie i poza kraj, z kampaniami obcojęzycznymi i osobnym rozliczeniem każdego rynku.
- ✓ W cenie: wszystko z poprzedniego składu, do tego kampanie obcojęzyczne z rodzimym czytelnikiem tekstów, osobny rachunek dla każdego rynku, automatyzacja odpowiedzi na zapytania oraz zgranie działań z sezonem wystawienniczym.
Wynagrodzenie za prowadzenie jest stałe. Budżet mediowy płacisz wprost platformom, ze swojego konta, i widzisz go w panelu bez naszego pośrednictwa. Zakres ustalamy po warsztacie, bez zobowiązania.










