

Ile kosztuje kwartał kampanii, która nie ma się na czym nauczyć?
Lubuskie ma dwie stolice: sejmik i marszałek w Zielonej Górze, wojewoda w Gorzowie, więc województwo nie zbiega się w jednym punkcie, a kierowanie na cały region obsługuje w praktyce dwa osobne rynki zbytu. Samo miasto należy przy tym do najmniejszych stolic wojewódzkich, przez co kampania zaciśnięta na jego granice zbiera za mało zamówień, żeby licytacja automatyczna wyszła z fazy uczenia.
Rachunek za emisję przychodzi co miesiąc niezależnie od tego, czy konto zdążyło cokolwiek zrozumieć. Cztery rzeczy, które w mniejszym mieście zabierają pieniądze najciszej, bo w panelu wyglądają jak zwykła praca. To jest koszt cichy, więc łatwo go przeoczyć: każdy miesiąc bez widoczności to utracone zapytania, o których nigdy się nie dowiesz.
Nauka, która nigdy się nie kończy
Każda większa zmiana celu, stawki albo budżetu zawraca kampanię do uczenia się od nowa. Gdy zamówień jest kilkanaście w miesiącu, nauka nie zdąży dobiec końca przed kolejną zmianą, więc konto przez cały kwartał licytuje na wyczucie.
Reklama na całe województwo płaci za dwa rynki naraz
Lubuskie rozkłada się między Zieloną Górę i Gorzów, a to dwa oddzielne ciągi dojazdów i zwykle dwaj różni dostawcy pod ręką. Emisja puszczona na cały region ściąga zapytania z terenu, którego nie obsłużysz na tych samych warunkach.
Konto pocięte na więcej kampanii, niż jest zamówień
Podział, który w dużym mieście daje przejrzystość, tutaj rozdrabnia skromną liczbę zdarzeń na kilka osobno uczących się kampanii. Żadna nie zbierze dość danych, każda wydaje codziennie, a po pół roku nie wiadomo, która pracuje.
Za sprzedaż uznane jest wszystko naraz
Gdy konwersją jest naraz zapis do newslettera, klik w numer i wysłany formularz, system dostaje sygnał, którego nie da się zamienić na pieniądze. Przy małej próbie waży to najwięcej, bo kampania idzie za zdarzeniem najłatwiejszym.
Do Zielonej Góry przyjeżdżamy na warsztat otwierający i wtedy, gdy zmienia się to, co i komu sprzedajesz: taka decyzja zapada między handlem a magazynem i przez pocztę ciągnie się tygodniami. Za dojazd z Krakowa nie wystawiamy faktury.
Za co odpowiadamy na Twojej stronie internetowej i w Twoich reklamach
Kampania Google Ads to system aukcyjny, w którym płacisz za kliknięcie, a o kolejności decyduje stawka razem z jakością reklamy i strony docelowej. Kolejność nie jest przypadkowa. Przy tej wielkości rynku najwięcej zmienia to, co dzieje się przed pierwszym kliknięciem: gdzie wolno emitować, co uznajemy za sprzedaż i ile kampanii konto udźwignie.
Mapa zbytu zamiast granicy administracyjnej
Zaczynamy od pytania, dokąd jedzie kurier bez dopłaty i gdzie kończy się teren handlowca. Obszar emisji zwykle nie pokrywa się ani z miastem, ani z województwem: bywa węższy w jedną stronę, a w drugą sięga Poznania albo Wrocławia.
Tyle kampanii, ile konto uniesie danymi
Strukturę budujemy pod liczbę zamówień, nie pod urodę raportu. Dopóki zdarzeń jest mało, trzymamy je razem, żeby licytacja miała z czego wnioskować, a rozdzielamy dopiero wtedy, gdy kampania sama utrzyma się w nauce.
Jedna konwersja steruje, reszta jest obserwowana
Wybieramy zdarzenie, które w Twojej firmie znaczy pieniądze, i tylko ono kieruje licytacją. Pozostałe zostają w raporcie, ale nie przeciągają budżetu na ruch, który nie kończy się zamówieniem.
Zapytania w wyszukiwarce i lista wykluczeń
Przy mniejszej liczbie wyszukiwań jedno nietrafione hasło potrafi wziąć dzienny budżet, zanim ktoś zajrzy do panelu. Dlatego raport zapytań czytamy co tydzień, a wykluczenia dopisujemy z niego, nie z gotowej listy z sieci.
Performance Max karmiony uporządkowanym plikiem produktowym
Kampania automatyczna pokazuje to, co stoi w pliku, więc porządkujemy tytuły, kategorie, dostępność i identyfikatory, a asortyment bez marży wyłączamy. Bez tego najtańszy towar zabiera wyświetlenia temu, który miał zarobić.
Raport z zyskiem i z jawną granicą wnioskowania
Co miesiąc zestawiamy wydatek z tym, co zostaje po koszcie towaru i zwrotach. Piszemy też, których liczb jeszcze nie wolno czytać: przy kilkunastu zamówieniach różnica między dobrym a słabym miesiącem bywa przypadkiem.
Oceny agencji, której powierzasz budżet reklamowy
Kampanie w Google prowadzi ktoś z zewnątrz, na Twoim budżecie, więc przed decyzją warto sprawdzić, jak tę współpracę oceniają inni klienci. Każda ocena ma link do serwisu, w którym ją wystawiono.
średnia ważona z 224 opinii w trzech serwisach. Wystawili je klienci, a każdy serwis prowadzi do profilu z pełną treścią opinii.
Przeczytaj opinieCo status partnera daje Twojemu kontu
Google Premier Partner to górny poziom programu Google Partners, odnawiany co roku na wynikach kampanii i certyfikatach zespołu. Dokładamy do niego trzy inne wyróżnienia, bo budżet rzadko zostaje w jednym kanale.
Google Premier Partner
Dostajemy z nim funkcje Google Ads przed publiczną premierą, wsparcie techniczne po stronie platformy i dane, których zwykły panel nie pokazuje. Korzystamy z tego najczęściej przy nowych typach kampanii i wtedy, gdy trzeba ustalić, skąd wziął się wynik w raporcie.
Top Google AdWords Company Poland 2026
Ranking agencji Google Ads w Polsce. Clutch weryfikuje każdą recenzję rozmową z jej autorem, więc pozycja stoi na kampaniach rozliczonych z klientami.
Meta Business Partner
Kampania w Google rzadko pracuje sama, a ta sama osoba widzi też reklamę na Facebooku i Instagramie. Status partnerski daje nam diagnostykę jakości zdarzeń, więc obie strony liczą konwersję tak samo.
Allegro Ads Partner
W polskim e-commerce część budżetu ma większy sens na Allegro niż w wyszukiwarce. Status partnera reklamowego daje nam wsparcie po stronie platformy, więc porównanie kanałów opiera się na danych.
Google Ads w Zielonej Górze: czego ta usługa nie obejmuje
Trzy rzeczy, o które pytają najczęściej już po podpisaniu umowy. Lepiej, żeby padły teraz.
Nie przebudowujemy strony ani sklepu
Odpowiadamy za kampanie, pomiar i plik produktowy. Poprawki na stronie docelowej wskazujemy i uzasadniamy, ale wdraża je Twój zespół albo umawiamy osobny projekt. Koszyk gubiący kupującego jest sprawą serwisu, nie ustawień reklamy.
Nie rozliczamy się procentem od budżetu mediowego
Wynagrodzenie za prowadzenie konta jest stałe i nie rośnie razem z kwotą, którą wydajesz na emisję. Procent ustawia interes agencji przeciwko Twojemu: łatwiej wtedy zarobić na większym budżecie niż na lepszym wyniku.
Pozostałe kanały reklamowe to osobna praca
Ta usługa dotyczy Google. Reklama na Facebooku i Instagramie, LinkedIn oraz Microsoft Ads mają własny pakiet i budżet, bo prowadzi je inna osoba. Nie dopisujemy ich po cichu do tej samej faktury.
Ile kosztuje prowadzenie kampanii Google Ads w Zielonej Górze
Miesięcznej stawki nie podamy przed rozmową i nie jest to wykręt: pracy jest tyle, ile wynika z budżetu mediowego, liczby kampanii i stanu pliku produktowego. Z góry da się podać cenę audytu.
Audyt konta
Przegląd kampanii, pomiaru i tego, ile dzisiejszej sprzedaży bierze się z samej marki.
- ✓ W cenie: przegląd struktury kampanii i jakości konwersji, obszaru emisji oraz wykluczeń, rozdzielenie sprzedaży z marki i z reklamy, ocena pliku produktowego i lista zmian po wpływie na wynik. Bez zobowiązania do dalszej współpracy.
Prowadzenie kampanii
Prowadzenie konta, cotygodniowy przegląd zapytań i miesięczny raport z wynikiem kampanii.
- ✓ W cenie: dedykowany specjalista, kampanie w jednym kanale, praca nad plikiem produktowym, wdrożony pomiar konwersji i raport z wynikiem kampanii. Pomiar po stronie serwera i zysk po koszcie towaru w raporcie to osobne pozycje cennika. Pełne zakresy pakietów stoją w cenniku.
Ceny netto. Rachunek za emisję wystawia Ci Google, na Twoje dane, więc na naszej fakturze nie ma ani złotówki budżetu reklamowego.










